Wbrew obiegowym opiniom zimowy urlop nad Bałtykiem nie różni się bardzo od pobytu letniego. Wody Bałtyku, mimo że ciągle falują to jednak znajdują się wciąż w tym samym miejscu a i plaża nie wykazuje zdolności do przemieszczania się. Co więcej, mimo półrocznej przerwy, dostrzegalny z brzegu horyzont jak zaczarowany nieustannie jest tam, gdzie był pól roku temu. Czy to zimą, czy latem w czasie pobytu nad morzem najwięcej czasu każdy turysta spędza nad jego brzegiem. Tak samo zimą jak i latem najchętniej wypatrujemy słonecznej pogody złorzecząc na chmury, deszcz i silny wiatr.
Poza czasem spędzonym na plaży i w jej pobliżu rasowy wczasowicz z uwielbieniem poświęca się kulinarnym eksperymentom w miejscowych lokalach gastronomicznych. W jadłospisie nadmorskich knajpek zawsze można znaleźć szeroki wybór przeróżnych dań z ryb morskich i lądowych. Wspomnieć też należy o całorocznych dyskotekach, będących przecież integralną częścią nadbałtyckiego pobytu. Po całodziennych znojach wypoczynku, letni i zimowi wczasowicze wracają do swoich kwater, pensjonatów, ośrodków wczasowych i hoteli, które notabene, stoją zatwardziale na swoich miejscach od lat. W razie niepogody, która może przytrafić się zawsze, mamy wiele propozycji i pomysłów na atrakcyjny wypoczynek. Pomysłów na niepogodę całą masę mają właściciele bazy noclegowej. Zapewniają wtenczas liczne formy spędzenia dnia i umilenia wypoczynku.
Przyjedźcie więc wszyscy bez wyjątku na wakacje nad morzem, tak latem jak i zimą!